Jerzy Buś

Fot. Marian Lambert

Jerzy Buś – trener Okocimskiego w sezonie 2001/02.

Jerzy Buś mimo, że pochodzi z Krakowa, to w tutejszym środowisku nie był zbytnio znany. Trenował między innymi drużyny z regionu kieleckiego (Naprzód Jędrzejów), tarnowskiego – BKS Bochnia, czy sądeckiego, m. in. Wierchy Rabka i Huragan Waksmund. Prowadził też Victorię Jaworzno w czasach, gdy ta występowała w II lidze. Ostatnie lata przed przyjściem do Brzeska spędził na piłkarskich saksach, trenując zespoły występujące w niższych ligach norweskich i austriackich. Po przygodzie w Okocimskim na stałe osiedlił się niedaleko Gdowa i skupił się na pracy w klubach z niższych lig z okolic Krakowa i Wieliczki.

Co ciekawe w trakcie sezonu 2004/05 podjął pracę w beniaminku IV ligi Strażaku Mokrzyska, z którym zajął przedostatnie miejsce w tabeli, ale ostatecznie zachował ligowy byt. W meczach przeciwko Okocimskiemu najpierw zremisował 1:1 w Brzesku, by wiosną w rewanżu przegrać 0:3. W sezonie 2006/07 jako szkoleniowiec Rylovii Rylowa zwyciężył tarnowską „okręgówkę”.

Przebieg kariery trenerskiej: Victoria Jaworzno, Bocheński KS, Sparta Kazimierza Wielkia (1986-87), Huragan Waksmund (1995-97), Wierchy Rabka (2000), Turbacz Mszana Dolna (2001), Okocimski KS Brzesko (2001-02), Sokół Rybna (2002), Gdovia Gdów (2003), Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska (2003), Naprzód Jędrzejów (2003), Karpaty Siepraw (2004), LKS Czarnochowice (2004), Strażak Mokrzyska (2004-05), Radziszowianka Radziszów (2005), Wisła Jeziorzany (2006), Rylovia Rylowa (2006-07), Szreniawa Koszyce (2007), Pychowianka Kraków (2015), Śledziejowice (2015)

Jerzy Buś w Okocimskim

Buś przyszedł do Okocimskiego w trudnym momencie. Drużyna była rozbita po przegranej walce o III ligę ze Świtem Krzeszowice na zakończenie sezonu 2000/01. W obliczu braku sukcesu kadrę postanowiło opuścić grono najbardziej doświadczonych zawodników takich jak: Szczepański, Orzeł, Filipczak, Zając czy Poskrobko. Z rutyniarzy pozostali bramkarz Kwiek i Sakowicz, który jak się później okazało był głównym motorem napędowym w zespole Busia. Skład Okocimskiego uzupełniono własnymi wychowankami i najzdolniejszymi piłkarzami z okolicznych miejscowości. Tak do Brzeska trafili między innymi Rojkowicz, czy Jagła, który w późniejszych latach świętował z klubem grę na szczeblu centralnym.

Wygraną w swojej grupie IV ligi i awans do baraży o III ligę należało już wtedy upatrywać jako wielki sukces. Niestety możliwości „Piwoszy” zweryfikował mistrz grupy krakowskiej Skawinka Skawina i marzenia o awansie trzeba było odłożyć na kolejne lata. Po przegranym rewanżu w Brzesku (1:3) tak podsumował swój okres pracy w klubie: – Wyniku nie traktuję w kategoriach porażki. Przed sezonem odeszło z klubu 7 piłkarzy, mieliśmy być w środku tabeli. Wygraliśmy grupę – dziś przegraliśmy, ale i tak drużyna wykonała 400 procent normy. Za kartki nie zagrał Cholewa, wczoraj infekcja wystąpiła u Święcha, a Jagła miał na głowie 6 szwów – powiedział Buś na łamach Dziennika Polskiego.    

P