W czasie okresu okupacji, czyli do roku 1945, życie sportowe w Brzesku i Okocimiu praktycznie nie istniało. Środowisko było zbyt małe i ograniczone, aby udało się rozegrać spotkania piłkarskie. Ponadto w samym mieście Brzesku i Okocimiu stacjonowało zbyt dużo niemieckich jednostek wojskowych, które zajmowały wszystkie większe budynki, w tym szkoły i budynek sądu. 19 stycznia 1945 roku przyniósł Brzesku długo wyczekiwane wyzwolenie kończąc 5,5-letni okres krwawej okupacji niemieckiej. Życie mieszkańców nie było jednak łatwe i początkowo przysparzało sporo trudności, przede wszystkim jeśli chodzi o zaspokojenie potrzeb żywnościowych. Zanim doszło do normalizacji, działacze oraz sportowcy postanowili wskrzesić do życia Okocimski Klub Narciarski, ale już pod właściwą, zgodną ze Statutem nazwą Okocimskiego Klubu Sportowego.

3 marca 1945 roku odbyło się pierwsze po wojnie Walne Zebranie Klubu, które otworzył jeden ze współzałożycieli klubu Jan Biernat. W trakcie zebrania powołano nowy zarząd Klubu z prezesem inż. Stanisławem Michniewskim na czele. Do zarządu weszli w znacznej większości ludzi nie będący założycielami klubu i działaczami. Dawnych działaczy rozproszyła wojna. Skład zarządu okazał się być płynny i ulegał częstym zmianom. Bardziej stabilny okazał się zarząd wybrany w dniu 19 kwietnia 1945 roku, w którym znaleźli się dawni działacze i sportowcy. Jego skład przedstawiał się następująco: Prezes: Stanisław Michniewski, wiceprezes: Jan Biernat, Kierownicy sekcji: Antoni Gołąbek (piłka nożna), Jan Mleko (lekkoatletyka), Jan Korman (tenis ziemny), Edward Zawartka (tenis stołowy), Roman Sediwy (gry ruchowe), Franciszek Hołyst (boks), Józef Wojciechowski (narciarstwo).
W tym czasie ożywiła się działalność organizacyjna jak i sportowa klubu. Rozpoczęto kapitalny remont stadionu na „Zielonce”. Na czas modernizacji dyrekcja Nieruchomości Ziemskich użyczyła na na boisko piłkarskie teren na „Równi”. Poza odpowiednimi wymiarami do uprawiania piłki nożnej jego ogólny stan pozostawiał jednak wiele do życzenia, gdyż dotychczas był wykorzystywany do wypasu krów. Z braku innych możliwości łąka musiała posłużyć sportowcom i jako „zło konieczne” nadawała się do przeprowadzenia zawodów, również lekkoatletycznych.
Sekcja piłki nożnej w 1945 roku działała bardzo aktywnie. Świadczyć o tym może chociażby rozegranie 29 spotkań, w tym 8 meczów eliminacyjnych. Po II wojnie światowej, w celu wyłonienia drużyn, które miały wziąć udział w reaktywowanych rozgrywkach Krakowski OZPN podjął decycję o rozegraniu eliminacji w podokręgu tarnowskim. Potrwały one niespełna 3 miesiące (od 12 sierpnia do 11 listopada), w systemie jednorundowym. Drużynie Okocimskiego przyszło się mierzyć z takimi zespołami jak: Tarnovia Tarnów, Bocheński KS (awans do Klasy A), TS Mościce, Wisłoka Dębica, Metal Tarnów, OZET Tarnów (awans do Klasy B), a także Milicyjny KS Bochnia oraz Słotwiński KS Słotwina. „Piwosze” ostatecznie uplasowali się na 4. miejscu (5 wygranych, 3 porażki), co dało im prawo gry w Klasie B. Jak podaje Bronisław Jarecki w „Kronice Sekcji Piłki Nożnej z 1945 roku”, barw klubu broniło 13 zawodników (Józef Wojciechowski, Jan Sediwy, Andrzej Migas, Stefan Syweńki, Franciszek Sediwy, Jan Kotfis, Roman Słupski, Jerzy Kupiec, Władysław Syweńki, Włodzimierz Foryś, Marian Piotrowicz, Z. Węgrzyn, Zbigniew Początek). Bramki strzelali: Kupiec (14), Migas, F.Sediwy, Słupski (po 3), Piotrowicz, Wojciechowski (po 1). Warto dodać, że 28 października 1945 roku w ramach uroczystości 100-lecia Browaru i Zakładu Przemysłowego „Okocim” rozegrano mecz towarzyski „Old-Boy” kontra pierwszy zespół Okocimskiego zakończony remisem 4:4.
2 kwietnia 1946 roku Walne Zebranie postanowiło wybrać nowego prezesa w osobie inż. Aleksandra Bocheńskiego (naczelnego dyrektora Zakładów Przemysłowych „Okocim”. Wiceprezesem pozostawał nadal Antoni Gołąbek. W 1946 roku sekcja piłkarska przeżywała dalszy rozwój, a kierownictwo w kwietniu objął mgr Władysław Eisenberger, który od samego początku cechował się ogromnym zaangażowaniem na rzecz klubu. To za jego kadencji piłkarze Okocimskiego świętować będą największe i najbardziej znaczące sukcesy w powojennej historii klubu.
W rozgrywkach klasy B (trzeci poziom rozgrywek) Okocimski radził sobie stosunkowo dobrze zaliczając się do ścisłej czołówki drużyn. Na półmetku rozgrywek gracze OKS plasowali się na 3. miejscu. W rundzie rewanżowej sytuacja nie uległa zmianie, a „Piwosze” mogli cieszyć się z zajęcia trzeciej lokaty tracąc do drugiego OZET-u Tarnów 2 punkty. Bezkonkurencyjna w całej stawce okazała się drużyna TS Mościce, która pewnie zwyciężyła Klasę B Podokręgu Tarnowskiego i tym samym zakwalifikowała się do rozgrywek eliminacyjnych o wejście do Klasy A Krakowskiego OZPN. Jako ciekawostkę można dodać, że jeden z wyjazdowych meczów z bezpośrednim rywalem o 2. miejsce – tarnowskim OZET-em przegrany przez OKS aż 1:5 zakończył się wielkim skandalem. Jak relacjonował „Start”: „Jeden z ordynarnych „fauli” zawodnika Okocimskiego, (Stefana) Syweńki, spowodował usunięcie go przez sędziego z boiska na co drużyna Okocimskiego w odpowiedzi na 5 minut przed końcem opuściła boisko”. Jak się później okazało władze KOZPN nałożyły na OKS oraz jego zawodników ogromne kary. Syweńki za rozmyślne kopnięcie przeciwnika, nieposłuszeństwo wobec sędziego, co spowodowało zejście zawodników Okocimskiego – otrzymał roczną dyskwalifikację. Kapitan Andrzej Migas oraz Józef Wojciechowski – dwumiesięczną dyskwalifikację (a Migas dodatkowo roczny zakaz pełnienia funkcji kapitana), Franciszek Sediwy – karę dwutygodniowej dyskwalifikacji. Na klub nałożono także karę finansową w kwocie 1000 zł – za zejście drużyny z boiska.

Kolejny rok – 1947 był dla rozgrywek piłkarskich w województwie krakowskim dosyć specyficzny. Na wniosek zarządu KOZPN w trakcie walnego zebrania podjęto decyzję o przejściu na system jesienno-wiosenny w klasach A, B i C. Do czasu rozpoczęcia rundy jesiennej kluby przydzielone do swoich lig miały rozgrywać zawody pucharowe. Nie brakowało również meczów towarzyskich. W pierwszej połowie 1947 roku piłkarze Okocimskiego uczestniczyli w rozgrywkach o puchar Związku Socjalistycznych Stowarzyszeń Sportowych, gdzie odpadli w eliminacjach tarnowskich. Znacznie lepiej „Piwoszom” powiodło się w zmaganiach pucharowych podokręgu tarnowskiego, w których zwyciężyli. W finale, na stadionie Tarnovii Tarnów gracze Okocimskiego pokonali Sandecję Nowy Sącz 1:0, a zwycięską bramkę zdobył po strzale z rzutu wolnego Jerzy Kupiec.
Sezon 1947/48 był dla Okocimskiego niezwykle udany. Po wywalczeniu mistrzostwa w klasie B podokręgu tarnowskiego „Piwosze” zakwalifikowali się do turnieju eliminacyjnego o awans do klasy A, w których przyszło im rywalizować z Łobzowianką Kraków, ZKS-em Trzebinia i Podhalem Nowy Targ. Rywalizacja toczyła się latem 1948, w dwóch rundach, a mecze rozgrywano systemem każdy z każdym. Ostatecznie OKS uplasował się na drugim miejscu (za Łobzowianką), gwarantującym awans do klasy A. Okocimianie zanotowali 4 zwycięstwa (dwukrotnie z Podhalem oraz po jednym z Łobzowianką i Trzebinią) oraz 2 porażki (z Trzebinią oraz Łobzowianką). Skład drużyny w tamtych rozgrywkach przedstawiał się następująco: Roman Sediwy (Władysław Szuba) – Piotr Płachta, Jan Kotfis, Jan Płachta, Tadeusz Gasiński, Franciszek Sediwy, Józef Wojciechowski, Roman Słupski, Jerzy Kupiec, Roman Kotfis, Jan Puskarczyk.

Przy okazji turnieju eliminacyjnego o wejście do klasy A w prasie pojawiło się kilka artykułów na temat Okocimskiego KS. Możemy z nich dowiedzieć się między innymi, że dobiegała końca budowa własnego stadionu, znajdującego się na terenie zakładów piwowarskich. Prace te przekraczały jednak możliwości finansowe klubu, a jego członkowie poważnie zastanawiali się nad tym co zrobić z urządzeniami na stadionie – jak szatnie, natryski, itp. Trudności spotęgowała dodatkowo powódź, która wyrządziła spore szkody. Ponadto, na najbliższym walnym zebraniu zapowiadano podjęcie decyzji o fuzji Okocimskiego KS z innym brzeskim klubem – BSTS Pogoń (Słotwina-Brzesko), co miało zasilić klub nowymi zawodnikami. Kierownik sekcji piłki nożnej mgr Władysław Eisenberger wspomniał również o dobrym narybku piłkarskim w postaci drużyny juniorów, która zdobyła w roku 1948 mistrzostwo podokręgu tarnowskiego, dystansując drużyny Tarnovii i Mościc.
Debiutancki sezon na boiskach krakowskiej Klasy A był dla zawodników Okocimskiego stosunkowo udany. Na inaugurację „Piwosze” pokonali ekipę Fabloku Chrzanów 2:0. Później lepsze mecze przeplatali gorszymi występami, jednak na półmetku rozgrywek zdołali uplasować się na 10. miejscu (na 14 zespołów). Równą formę zawodnicy OKS-u zaprezentowali także w rundzie wiosennej. Zdarzyły się im wpadki, jak choćby niespodziewana porażka z ostatnią w tabeli rezerwą Tarnovii. Z drugiej strony potrafili urwać punkty drużynom z czołówki, jak choćby Wieczystej Kraków, Łobzowiance czy Cracovii Ib. Beniaminek z Okocimia (Brzeska) ostatecznie zakończył zmagania na 10. miejscu. Warto wspomnieć, że prym w formacji ofensywnej wiódł Jerzy Kupiec, a w strzelaniu bramek wspierał go Jan Puskarczyk.
Drugi rok występów na trzecim szczeblu rozgrywkowym, jakim wówczas była Klasa A, zawodnicy OKS-u rozpoczęli pod szyldem Spójni Okocim. Wszystko za sprawą modelu radzieckiego jaki wówczas narzucono klubom i zrzeszeniom sportowym. Okocimski z racji przynależności do branży spożywczej przyjął nazwę Spójnia. Równie dziwnie z dzisiejszego punktu widzenia brzmiały także nazwy ligowych rywali „Piwoszy”. I tak dla przykładu: Dąbski Kraków przemianowano na Spójnię, rezerwy Wisły na Gwardię, Garbarz Zembrzyce na Związkowca, a Sandecję Nowy Sącz na Kolejarza. Inną istotną zmiana jaka zaszła w szeregach drużyny było przyjście do klubu Jana Mastaja, który od sezonu 1949/50 pełnił funkcję grającego trenera Spójni. Celem jaki postawiono przed zespołem było z pewnością utrzymanie się w Klasie A. Po rundzie jesiennej gracze z Okocimia plasowali się na 8. miejscu (na 10 drużyn) mając 7 „oczek” przewagi nad ostatnią drużyną, ale z kolei tracili zaledwie 2 „oczka” do trzeciej w tabeli ekipy Związkowca Prądnik.
Podsumowując, można uznać, że lata powojenne stanowiły dla klubu niezwykle pozytywny okres. Sekcja piłkarska, która zdecydowanie wiodła prym, w stosunkowo krótkim czasie awansowała do Klasy A zaliczając się tym samym do szerokiego grona drużyn szczebla wojewódzkiego. Jak się później okazało, niebawem pojawiły się pierwsze znaczące sukcesy, a o piłkarzach z Okocimia można było usłyszeć na arenie ogólnopolskiej.
