Aleksander Brożyniak

Fot. Tadeusz Koniarz

Aleksander Brożyniak – ur. 2 stycznia 1944 roku w Przemyślu. Jako zawodnik występował w Czuwaju Przemyśl. Po ukończeniu szkoły średniej opuścił rodzinne miasto, by rozpocząć studia na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego. W czasie studiów reprezentował uczelniany AZS-AWF Warszawa. Po ukończeniu studiów (uzyskał dyplom magistra) w 1968 roku został zawodnikiem III-ligowej Resovii. Po sezonie 1969/70 zadecydował o zakończeniu kariery piłkarskiej.

W sezonie 1970/71 został asystentem trenera Leona Wolnego w trzecioligowej Resovii, a po jego odejściu w trakcie rozgrywek objął samodzielnie stanowisko pierwszego szkoleniowca rzeszowian, które pełnił do końca sezonu 1971/72. Następnie pełnił rolę asystenta w drugoligowej Wisłoce. Przełomem dla Brożyniaka był objęcie funkcji trenera w pierwszoligowej, naszpikowanej gwiazdami Stali Mielec w lipcu 1973 roku. Przygoda z zespołem ówczesnego mistrza Polski potrwała jednak pół roku, ale Brożyniak miał swój udział w zajęciu przez mielczan trzeciego miejsca. Sezon 1974/75 spędził w Ruchu Chorzów, gdzie pomagał jako asystent czechosłowackiemu trenerowi Michalowi Vičanowi, który doprowadził „Niebieskich” do tytułu mistrza Polski. W latach 1975-1977 samodzielnie prowadził Wisłę Kraków, którą w sezonie 1976/77 doprowadził do 3. miejsca w I lidze. Później ze zmiennym szczęściem trenował takie kluby jak: GKS Tychy (1977–1978), Hutnika Kraków (1978–1979), Polonię Bytom (16.10.1979–30.06.1980 – spadek z ektraklasy w sezonie 1979/1980), Gwardię Warszawa (1982–1983), Broń Radom (1983–1984), Siarkę Tarnobrzeg (1984–1985), Błękitnych Kielce oraz Wawel Kraków. W latach 1987-1989 zaliczył drugie podejście w Wiśle Kraków, które już po roku okrasił awansem do I ligi. Jesień 1990 roku spędził w drugoligowej Pogoni Szczecin, jednak odszedł jeszcze w listopadzie. Później skupił się na pracy w regionie małopolskim i świętokrzyskim. Oprócz dwukrotnej pracy w Okocimskim (lata 1994 oraz 1997-1998) trenował także Wawel Kraków (1995), Janinę Libiąż, Hutnik Kraków (1998-1999), Górnik Wieliczka (1999-2001), Pogoń Staszów (2002), Lubań Maniowy (2002-2005), Bocheński KS (2005-2006), AKS Busko-Zdrój (2006), Wróblowiankę Wróblowice (2006-2007), Skalnik Trzemeśnia (2008), Unię Tarnów (2008), Limanovię Limanowa (2009) oraz Hejnał Krzyszkowice (2011-2014).

Aleksander Brożyniak jako trener Okocimskiego

Po raz pierwszy Brożyniak pojawił się w Brzesku przed rundą jesienną sezonu 1994/95, kiedy zastąpił Ukraińca Eugeniusza Kamińskiego. W poprzednich rozgrywkach, które Okocimski rozgrywał w roli beniaminka II ligi, niemal do ostatniej kolejki walczył o utrzymanie. Tym razem w klubie poczyniono spore wzmocnienia, co miało zagwarantować miejsce w środku tabeli. Pojawiło się kilku obiecujących zawodników jak choćby młody Rafał Niżnik, ograni na trzecioligowym szczeblu Krzysztof Orzeł, Dariusz Gawlik, Piotr Turkiewicz, czy doświadczony bramkarz Lucjan Trudnos. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Nierówna forma zespołu, 16 punktów (5 zwycięstw, 6 remisów, 5 porażek) plasowała zespół Okocimskiego na 11. miejscu w ligowej tabeli, ale warto dodać, że zajmujący 15 spadkowe miejsce Hutnik Warszawa miał raptem o „oczko” mniej. Drużynie zarzucano brak stylu, która objawiała się grą „tysiąca podań”. Ewidentnie brakowało lidera, a najbardziej doświadczeni gracze pozostawali bez formy. Również kibice Okocimskiego nie szczędzili krytyki pod adresem zawodników i trenera, a czarę goryczy przelał mecz z Jagiellonią Białystok zakończony remisem 1:1. O ile sam wynik nie budzi kontrowersji, to styl w jakim obie drużyny „wywalczyły” punkt nasuwał mnóstwo nieczystych podejrzeń, co spotkało się się z ogromnym niezadowoleniem brzeskiej publiczności. Sam Brożyniak nie był zadowolony z dyspozycji swoich piłkarzy w rundzie jesiennej. W wywiadzie dla Gazety Krakowskiej stwierdził: -Takich perturbacji personalnych nie miałem jeszcze nigdy w mojej pracy trenerskiej. Częste kontuzje, choroby i kary za kartki spowodowały, że chyba tylko dwa razy zagraliśmy w optymalnym składzie. (…) Potrzebne będą zmiany. Konieczne jest wzmocnienie zespołu, aby zwiększyć jego szanse na utrzymanie się w lidze. Niezbędne są również zmiany organizacyjne w klubie. Piłką powinni się zajmować ludzie, którzy się na tym znają. Bez profesjonalizmu na każdym szczeblu, nie ma co liczyć na sukcesy1 – powiedział Brożyniak. Trener ostatecznie odszedł z Okocimskiego na koniec 1994 roku, a jego miejsce zajął Witold Mroziewski.

Aleksander Brożyniak po meczu z RKS-em Radomsko wiosną 1998 roku. Fot. Tadeusz Koniarz

Drugie podejście Aleksandra Brożyniaka w roli trenera Okocimskiego przypadło na sezon 1997/98. Po falstarcie „Piwoszy” (4 porażki w 7 spotkaniach) dotychczasowy szkoleniowiec Ireneusz Adamus podał się do dymisji. Wybór zarządu padł na Brożyniaka, który poprzednio pracował w Janinie Libiąż. Kiepskie wyniki z początku sezonu udało się piłkarzom zniwelować regularnie punktując w drugiej części rundy. W efektownym stylu brzeszczanie zakończyli piłkarską jesień zwyciężając w derbach Małopolski z Wawelem Kraków 3:0. To sprawiło, że na półmetku rywalizacji Okocimski plasował się na niezłym 10. miejscu. Do rundy rewanżowej zespół przygotowywał się w spokoju. Jak się później okazało, była to przysłowiowa cisza przed burzą. Na boisku „biało-zieloni” spisywali się w kratkę, ale na finiszu rozgrywek zajęli solidne 9. miejsce, co dawało im utrzymanie w gronie drugoligowców. Na słowa pochwały zasługuje pozyskanie zimą przez brzeski klub napastnika Andrzeja Białka, który w samej rundzie wiosennej zdobył aż 10 bramek. Już przed zakończeniem sezonu wiadome było, że trener Brożyniak nie przedłuży wygasającej umowy. Podsumowując sezon 97/98 Brożyniak krótko scharakteryzował swój zespół: – Okocimski to dobry zespół. Jest tylko kwestia jego ustawienia. Grają tutaj tacy piłkarze, jak na przykład bardzo skuteczny Białek. Jest Policht, który często coś strzeli, ale sporo okazji też marnuje. Są tacy, ktorym chyba sluży początkowe siedzenie na ławce – Filipczak po wejściu na boisko bywa pierwszoplanową postacią2 – dodał Brożyniak. Jak się później okazało był on ostatnim szkoleniowcem Okocimskiego w dziejach drugoligowej piłki lat 90-tych, a zarząd klubu podjął decyzję o wycofaniu zespołu z rozgrywek.

Źródła prasowe

1 BIM, nr 12 (28), grudzień 1994, „Dobiegła końca jesienna runda rozgrywek piłkarskich…”.

2 Gazeta Wyborcza w Krakowie, 12.06.1998, Numer: 136/2479, „Ekonomia przemawia za „Piwoszami”.

P