Historia 1980-1989

Solidny czwartoligowiec

W roku 1980 zarząd klubu działał w składzie: Józef Grabowski (prezes), wiceprezesi: Michał Mikuliński, Bolesław Mikołajczyk, Florian Filip oraz członkowie: Artur Hajduga, Tadeusz Luszowski, Jan Kusiak, Stefan Szydłowski, Stanisław Kural, Tadeusz Serwatka, Roman Kotfis (sekretarz). Ze składu zarzadu zniknęli nie tak dawni oddani działacze, w tym także przedstawiciele brzeskich zakładów pracy i szkół. Trudności organizacyjne w klubie widoczne były gołym okiem, co miało przełożenie na spadające zainteresowaniem Okocimskim wśród społeczeństwa, a szczególnie młodzieży.

17 lutego 1981 roku z funkcji prezesa OKS zrezygnował Józef Grabowski (choroba), a następnie z pracy w zarządzie wyłączali się jego kolejni członkowie. O kryzysie niech świadczy, że przez blisko 2 lata żaden z pozostałych członków nie chciał przejąć funkcji prezesa. Aktywnie na rzecz Okocimskiego działali jedynie: Michał Mikuliński, Bolesław Mikołajczyk oraz Florian Filip, a także okresowo Stanisław Kural i Artur Hajduga. Od całkowitego załamania się działalności klubu sytuację ratowały osoby niezwiązane bezpośrednio z OKS-em. Należy tu wspomnieć chociażby o sekretarzu Komitetu Miasta i Gminy PZPR Edwardzie Ormiańskim, naczelniku Miasta i Gminy Jerzym Skórnógu oraz inspektorze oświaty i wychowania Józefie Kaczmarczyku. Klub wydatnie wspierał także jego były prezes – dyrektor browaru Władysław Piotrowski, a jego pomoc polegała głównie na utrzymywaniu obiektów sportowych, transporcie i innych środkach materialnych. Klubowi przysłużył się także Jerzy Zydroń, dyrektor Zakładów Budowlanych Kombinat Tarnów (oddział Brzesko). Z pewnością na ogólną sytuację Okocimskiego miały wpływ także wydarzenia w kraju, kryzys gospodarczo-polityczny oraz wprowadzony końcem 1981 roku stan wojenny. Trenerzy, instruktorzy oraz kierownicy sekcji zdani byli w praktyce tylko i wyłącznie na samych siebie, pracując w dużej mierze społecznie lub za minimalne wynagrodzenie, które i tak było niewspółmierne do wkładu pracy. Zawodnicy i młodzież, również pozbawieni należytej opieki w tej trudnej sytuacji również byli w stanie osiągać zadowalające wyniki sportowe.

Przed sezonem 1980/81 dokonano reorganizacji rozgrywek piłkarskich. W miejsce dotychczasowej klasy międzyokręgowej utworzono nową III ligę składającą się z 4 grup. Automatycznie klasa międzyokręgowa, w której występował Okocimski składała się więc z drużyn z województwa tarnowskiego i nowosądeckiego. Zwłaszcza w pierwszym roku po uruchomieniu nowej formuły ligowej stawka w klasie międzyokręgowej była bardzo mocna. Z Okocimskim rywalizowały m. in. takie ekipy jak spadkowicze z III ligi Unia i Błękitni Tarnów, Tarnovia Tarnów, BKS Bochnia, Chemik Pustków, czy z terenów Sądecczyzny: rezerwy Sandecji, Kolejarz Stróże, Limanovia, czy Dunajec Nowy Sącz. Mimo mocnej obsady brzeszczanie uplasowali się w środku tabeli pewnie utrzymując się w klasie międzyokręgowej. Zawodnicy Okocimskiego na blisko dziesięć kolejnych lat zadomowili się na czwartym szczeblu rozgrywkowym. Nigdy nie należeli do faworytów rozgrywek, ale patrząc na osiągane rezultaty potrafili nawiązać walkę z zespołami z czołówki.

10.08.1983, u góry od lewej: Jacek Gurgul, Janusz Kościółek, Adam Gacek, Adam Bocheński, Ireneusz Salamon, Jacek Gabryś, Krzysztof Kania, Marek Stoszko, trener Wacław Jawor. Klęczą od lewej: Janusz Tomczyk, Tadeusz Wójtowicz, Krzysztof Potępa, Andrzej Kupiec, Zbigniew Magiera, Marek Wójtowicz, Andrzej Legutko, Andrzej Mleczko.

Przez 4 lata (1981-1985) opiekę nad pierwszym zespołem pełnił trener Wacław Jawor. Kibice od lat marzyli o awansie drużyny do III ligi. W praktyce okazało się, że to nie takie proste i zawsze znajdowały się drużyny mocniejsze od „Piwoszy”. Inna sprawa, że zarząd klubu nie chciał robić niczego na siłę, stawiając na młodzież. Z tą myślą rozbudowano zaplecze pierwszej drużyny. Opiękę nad zespołem rezerw przejął były zawodnik oraz trener juniorów Zbigniew Zydroń, a pieczę nad juniorami powierzono Andrzejowi Kupcowi. Głównym problemem jaki wówczas doskwierał futbolistom z Brzeska była bardzo ograniczona baza sportowa. Jeden stadion, brak boiska treningowego powodował, że wszystkie zespoły począwszy od trampkarzy aż po seniorów, a także szkoły i zakłady pracy korzystały z jedynej płyty boiska głównego. Jeśli chodzi o samo funkcjonowanie klubu, to mimo dołączenia do nazwy przedrostka MZKS (międzyzakładowy klub sportowy) w 1976 roku, była to czysta fikcja. Klub utrzymywał się głównie dzięki wsparciu miejscowego browaru, a pomoc ze strony innych zakładów była minimalna.

Awans na szczebel centralny Pucharu Polski

W roku 1983 Klub świętował 50-lecie swojego istnienia. Bardzo dobrze w rok jubileuszu wpisała się postawa piłkarzy, którzy w sezonie 1982/83 uplasowali się w tarnowsko-nowosądeckiej klasię okręgowej na wysokim 3. miejscu (lepsze okazały się tylko Start Nowy Sącz i Chemik Pustków). Równie ambitnie „Piwosze” podeszli do rozgrywek okręgowego Pucharu Polski, która dała im przepustkę do szczebla centralnego. Podopieczni trenera Jawora po drodze pokonali m.in. trzecioligową Tarnovię Tarnów oraz świeżo upieczonego drugoligowca Igloopol Dębica. W nagrodę „Piwoszy” czekał końcem lipca mecz na szczeblu centralnym tych rozgrywek. Ich przygoda skończyła się jednak na I rundzie, gdzie wysoko ulegli trzecioligowej Polnej Przemyśl 0:4. Warto dodać, że trzon drużyny stanowili wówczas: bramkarz Jacek Gurgul oraz Adam Gacek, Marek Pukal, Jacek Kukułka, Ireneusz Salamon, Tadeusz Wójtowicz, Adam Bocheński, Janusz Kościółek, Andrzej Kupiec, Zbigniew Magiera, Andrzej Mleczko, Krzysztof Potępa, Janusz Tomczyk i Marek Wójtowicz.

Drużyna Okocimskiego przed pucharowym meczem z Igloopolem Dębica w Brzesku. Stoją od lewej: Janusz Tomczyk, Janusz Kościółek, Adam Gacek, Jacek Gurgul, Krzysztof Potępa. Klęczą od lewej: Marek Wójtowicz, Andrzej Mleczko, Ireneusz Salamon, Tadeusz Wójtowicz, Zbigniew Magiera.

Priorytetem nadal pozostały zmagania ligowe, w których Okocimski na szczeblu czwartoligowym radził sobie dobrze. W sezonie 1983/84 brzeszczanie zajęli 5 miejsce, by rok później ponownie uplasować się na 3 miejscu. Pewnego rodzaju marazm przyszedł w kolejnym roku. Z pewnością można to wiązać z odejściem kilku czołowych graczy do klubów trzecioligowych, jak choćby Ireneusza Salamona, czy Tadeusza Wójtowicza do Wawelu Kraków.

Okocimski ofiarą reorgranizacji

Przed sezonem 1988/89 znowu doszło do reorganizacji rozgrywek. Mimo zajęcia trzeciej lokaty w tabeli Okocimski musiał pogodzić się z degradacją do klasy okręgowej. W końcówce lat 80-tych grono zapaleńców pomyślało o stworzeniu solidnej drużyny, która z powodzeniem mogłaby pokazać się na wyższym szczeblu. Walka o powrót na szczebel międzywojewódzki trwała 2 lata. Spora w tym zasługa Ireneusza Salamona, który w 1989 roku powrócił do klubu po sześciu latach gry w krakowskich klubach: Wawelu, Wiśle i Garbarni.

Drużyna seniorów podczas letniego obozu w Barlinku (prawdopodobnie 1986 rok). W górnym rzędzie od lewej: Jan Chrabąszcz, Marek Kozub, Wiesław Olchawa, Piotr Trestka, Krzysztof Potępa, Marek Pukal, Maciej Samson, Marek Wójtowicz, Dariusz Bieda, Józef Japa, Andrzej Legutko, Jacek Kukułka, Andrzej Mleczko, Adam Górka. W dolnym rzędzie od lewej: Bogdan Szot, Dariusz Jacoszek, Andrzej Wąsik, Julian Legutko (kierownik drużyny), Bogdan Chudyba, Mariusz Jeleń. Fot. Z archiwum Bogdana Chudyby
P