Walka z pandemią
Pierwsza połowa 2020 roku stała pod znakiem zagrożenia pandemicznego spowodowanego koronawirusem. Niepokojąca sytuacja w kraju zmusiła polski rząd do zamknięcia szkół, a nauka z klas przeniosła się do komputerów. Konsekwencją tego było także zawieszenie w połowie marca rozgrywek ligowych przez Małopolski Związek Piłki Nożnej oraz jakichkolwiek treningów oraz zajęć przez Okocimski Klub Sportowy. Nie trudno się domyśleć, że dla przygotowujących się do rundy wiosennej zawodników był to ogromny cios. Mowa tutaj nie tylko o pierwszym zespole, ale także o całej klubowej akademii, która dzięki wsparciu grupy CANPACK w ciągu kilku lat znacząco się rozrosła zreszając ponad 300 uczestników. Ostatecznie po około 2 miesiącach, w połowie maja stopniowo zezwolono na udział piłkarzy w zajęciach. Początkowo działo się to jednak w bardzo dużym reżimie sanitarnym. Dozwolony był udział tylko małych grup zawodników, przy zachowaniu odpowiedniego dystansu. Aby zminimalizować ryzyko zakażenia wirusem zakazano także korzystania z szatni oraz wspólnych pomieszczeń. W międzyczasie PZPN ogłosił (powołując się na decyzję wojewódzkich związków), że rozgrywki sezonu 2019/20 nie zostaną dokończone. Przyjęto, że drużyny zajmujące miejsca premiowane awansem uzyskają awans do wyższej klasy. Zrezygnowano natomiast ze spadków do niższych klas rozgrywkowych. Dla „Piwoszy” zajmujących na półmetku rozgrywek 14. miejsce oznaczało to, że zachowali oni ligowy byt i spokojnie mogą myśleć o przygotowaniach do kolejnego sezonu.

Powrót do gry
Z wielkim utęsknieniem czekano na wznowienie przygotowań do sezonu 2020/21. Oznaczało to, że zawodnicy wreszcie będą mogli wziąć udział w normalnych zajęciach w pełnej grupie. Zezwolono także na rozgrywanie meczów sparingowych. Pieczę nad pierwszą drużyną nadal sprawował Tomasz Rogóż. W zespole nie doszło do spektakularnych zmian. Na uwagę zasługuje powrót po rocznej przerwie doświadczonego Mateusza Wawryki, który już wcześniej pożegnał się z klubem na koniec sezonu 2018/19 ogłaszając zakończenie kariery. Popularny „Dixi” po półrocznym pobycie w Olimpii Bucze zdecydował się jednak raz jeszcze wspomóc brzeski klub. Kadrę uzupełnili także zdolni juniorzy z akademii Okocimskiego. Z kolei po stronie strat należy zapisać odejście najskuteczniejszego strzelca Dawida Lizaka, który trafił na wypożyczenie do rezerw Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Początek sezonu był w wykonaniu zawodników OKS-u niezwykle słaby. Już na wstępie odpadli oni w kompromitujący sposób z Pucharu Polski przegrywając na karne z A-klasowym LKS-em Uszew. Później przyszła fatalna passa w rozgrywkach ligowych. Pięć porażek z rzędu sprawiło, że „Piwosze” okupowali ostatnią lokatę w tabeli. Przełamanie nastapiło dopiero w 7. kolejce, gdy brzeszczanie wreszcie znaleźli sposób na pokonanie rywala wygrywając z Popradem Rytro 2:0. Nie zmieniło to jednak faktu, że cała runda jesienna dla piłkarzy Okocimskiego układała się fatalnie. Na koniec roku 2020 zajmowali oni odległe 17. miejsce (na 20 drużyn) mając w swoim dorobku zaledwie 10 punktów. Warto dodać, że drużynie przytrafiały się kompromitujące porażki, jak choćby 1:5 z Limanovią czy 2:10 z Popradem Muszyna. Pętla nad zespołem z Brzeska zaciskała się coraz bardziej. Tym bardziej, że przed sezonem MZPN zdecydował się na dosyć oryginalną formułę rozgrywek IV ligi. Jak już wcześniej wspomniano, poprzedni sezon został zakończony bez spadków do niższych lig, ale z przyznaniem awansów z klas niższych. Oznaczało to, że liga została powiększona do 20 drużyn, a po jednej rundzie nastąpi podział na grupę mistrzowską i spadkową. Oznaczało to, że aby być pewnym utrzymania należy znaleźć się w pierwszej dziesiątce zespołów, gdyż walka o zachowanie ligowego bytu będzie uzależniona od spadków z wyższych lig. Zimą włodarze brzeskiego klubu dokonali kilku wzmocnień. Tak w Okocimskim pojawili się m.in. doświadczony obrońca Konrad Fryś, Marcin Furmański, Aleksander Ślęczka, Robert Ślęczka, Sebastian Klimczyk czy Dariusz Sosnowski. Z klubem rozstali się z kolei podstawowi zawodnicy: Łukasz Kulig, Przemysław Bury oraz Michał Waśko. Inauguracja wiosny nie wypadła jednak pomyślnie dla „Piwoszy”. Dwie porażki z Wolanią Wola Rzędzińska i Wierchami Rabka zmusiły zarząd do zakończenia współpracy z trenerem Tomaszem Rogóżem. Jego miejsce zajął były zawodnik Okocimskiego Mateusz Pawłowicz. Śmiało można stwierdzić, że pod wodzą nowego trenera drużyna odzyskała świeżość oraz radość z gry, czego najlepszym dowodem były osiągnięte wyniki. Wreszcie pojawiły się zwycięstwa (7), a zespół zaczął regularnie punktować pnąc się stopniowo w górę tabeli. Ostatecznie ekipa z Brzeska zakończyła sezon 2020/21 na 15. miejscu, które w wyniku awansu Unii Tarnów do III ligi dało im upragnione utrzymanie.

IV liga obroniona
Pod wodzą trenera Pawłowicza, który miał pracować w Brzesku przez kolejny rok „Piwosze” rozpoczęli sezon 2021/22. Przed drużyną postawiono kolejne nie lada wyzwanie jakim było zajęcie miejsca w czołowej ósemce drużyn. Wszystko to za sprawą ogłoszonej przez MZPN kolejnej reorganizacji rozgrywek IV ligi, które w kolejnym sezonie miały być prowadzone w jednej grupie, zamiast jak dotychczas w dwóch (Kraków oraz Tarnów-Nowy Sącz). Poprzeczka była więc postawiona dosyć wysoko. Na szczęście w składzie drużyny obyło się bez rewolucji. Udało zachować się trzon drużyny z poprzedniego sezonu. Ze znaczących ubytków należy wspomnieć o odejściu Mateusza Wawryki (do rezerw), Kacpra Ciurusia (Garbarnia Kraków) oraz Macieju Pawliku (wyjazd zagraniczny). W ich miejsce pojawili się: Dawid Lizak (powrót z wypożyczenia), Konrad Kuliszewski czy bramkarz Piotr Zagórowski). Początek rundy jesiennej w wykonaniu brzeszczan był niemal znakomity. Po pięciu kolejkach zajmowali oni bowiem drugie miejsce, tuż za faworyzowanymi rezerwami Bruk-Betu Termaliki. Później przyszła lekka zadyszka, jednak 9. miejsce na półmetku rozgrywek można było przyjąć z umiarkowanym optymizmem. Wydawało się, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Po drodze „Piwosze” zwyciężyli w rozgrywkach okręgowego Pucharu Polski, co dawało im prawo gry w rozgrywkach wojewódzkich. Runda wiosenna zaczęła się od dwóch zwycięstw, po czym niespodziewanie zarząd klubu zakończył współpracę z trenerem Pawłowiczem. Jego miejsce zajął przybyły niedawno w roli zawodnika Jarosław Ulas, który od tej pory pełnił jedynie funkcję szkoleniowca. Mimo udanego debiutu pod wodzą nowego trenera drużyna nie grała na maksimum swoich możliwości mając w pamięci niesłuszne ich zdaniem zwolnienie dotychczasowego trenera. Koniec końców udało się załagodzić sytuację, a Okocimski wreszcie wrócił na właściwe tory. Maj i czerwiec należały do „Piwoszy”. W ostatnich 9 kolejkach podopieczni Ulasa zanotowali aż 6 wygranych, pokonując przy tym lidera z Niecieczy czy wysoko notowaną Limanovię. Radości nie zmąciła nawet porażka na zakończenie sezonu z Tarnovią, gdyż brzeszczanie na zakończenie sezonu 2021/22 uplasowali się na 6. miejscu, co gwarantowało im grę w nowej IV lidze na kolejny rok. Warto dodać, że po sezonie, w wieku 35 lat karierę piłkarską zakończył doświadczony Sergiusz Kostecki, który w trakcie rundy wiosennej nabawił się poważnej kontuzji kolana.

Spadek na 90-lecie
Euforia wywołana awansem „Piwoszy” do zreformowanej IV ligi małopolskiej nie trwała długo. Ze względu na ograniczone możliwości finansowe klubu nie poczyniono żadnych istotnych wzmocnień drużyny, co szybko znalazło swoje odbicie w wynikach. Na domiar złego zespół opuścili: bramkarz Piotr Zagórowski, Jakub Baran, Arkadiusz Goryczka oraz Dawid Lizak. Sam początek sezonu 2022/23 nie zwiastował późniejszej tragedii. 4 punkty odniesione w 3 pierwszych meczach pozwalały patrzeć w przyszłość z umiarkowanym optymizmem. Niestety później Okocimskiemu przytrafiła się seria aż 4 wysokich porażek (jak chociażby 0:4 z Wiślanami Jaśkowice, 0:5 z Glinikiem Gorlice czy 0:3 z Limanovią). Nadzieje na chwilę przywróciło wyjazdowe zwycięstwo z Unią Oświęcim, jednak po tym przyszła kolejna seria przegranych. Drużyna na stałe zadomowiła się w strefie spadkowej przegrywając mecz za meczem. Ostatecznie po 13. kolejce i kolejnej porażce (tym razem 0:3 z Lubaniem) trener Jarosław Ulas postanowił zrezygnować z pracy w klubie. 16 października 2022 roku klub poinformował o zatrudnieniu nowego trenera Sebastiana Sępka, który poprzednio prowadził Jadowniczankę Jadowniki. Do końca rundy jesiennej „Piwoszom” pod wodzą nowego szkoleniowca nie udało się przerwać fatalnej passy porażek, a drużyna ostatecznie na półmetku plasowała się na przedostatnim miejscu. W przerwie zimowej osłabiony Okocimski przeszedł kolejną rewolucję kadrową. Z brzeskim klubem pożegnało się kolejnych 11 graczy, którzy stanowili trzon drużyny, a ich miejsce uzupełniono w dużej mierze wychowankami. Mimo ambitnej postawy wyniki szybko zweryfikowały umiejętności odmłodzonej ekipy Okocimskiego. Dwie minimalne porażki z głównymi rywalami w walce o utrzymanie odniesione na samym początku rundy rewanżowej sprawiły, że sytuacja podopiecznych trenera Sępka stawała się beznadziejna. Nie zmieniło tego nawet jedyne zwycięstwo, jakie młodzi „Piwosze” odnieśli z Glinikiem Gorlice w 23. kolejce. Ostatecznie zespół Okocimskiego zakończył zmagania w IV lidze małopolskiej na przedostatnim miejscu, co oznaczało spadek do V ligi w roku jubileuszu 90-lecia klubu. Drobnym pocieszeniem był awans drugiej drużyny do klasy okręgowej.
Tułaczka po piątoligowym boiskach trwała przez dwa sezony. Drużyna oparta była w ogromnej mierze na wychowankach z własnej akademii piłkarskiej, często jeszcze w wieku juniorskim, którą wsparło kilku bardziej doświadczonych graczy jak Jakub Ogar, czy kapitan Konrad Kuliszewski. Na półmetku rozgrywek drużyna zajmowała trzecie miejsce, tracąc do wicelidera 2 punkty. Warto odnotować, że „Piwosze” jesienią wywalczyli Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Brzesko, pokonując w finale rezerwy Okocimskiego. Najważniejszym wydarzeniem roku 2023 były jednak obchody 90-lecia istnienia klubu. Punktem kulminacyjnym był mecz oldbojów, w którym zmierzyły się dwie drużyny Okocimskiego: piłkarzy z lat 90-tych oraz zawodników z lat 2000-2010. Na boisku zaprezentowali się byli zawodnicy pamiętający występy „biało-zielonych” na boiskach II i III ligi. Kibice mogli obejrzeć w akcji takich graczy jak choćby Rafał Niżnik, Rafał Oprzondek, Andrzej Białek, Robert Poskrobko, Piotr Turkiewicz, Tomasz Trestka, Rafał Policht, Ireneusz Salamon, Marcin Manelski, Robert Sakowicz, Tomasz Mikuliński, Sławomir Kwiek. Po przeciwnej stronie zaprezentowali się młodsi koledzy, wśród których brylowali: Mateusz Wawryka, Paweł Pachota, Rafał Bryl, Tomasz Metz, Sławomir Jagła, Sławomir Matras, Daniel Policht, Tomasz Kozieł, Tomasz Ogar czy Sergiusz Kostecki. W styczniu 2024 roku obowiązki pierwszego trenera przejął szkoleniowiec rezerw Sebastian Klimczyk. Pod jego wodzą drużyna zaskakiwała skutecznością, grając skuteczny i atrakcyjny futbol (jak choćby wygrywając 8:1 z Orkanem Szczyrzyc czy 7:0 z Kolejarzem Stróże), jednak w decydujących pojedynkach „Piwosze” ulegli rezerwom Unii Tarnów i Sandecji Nowy Sącz, co spowodowało, że w końcowym rozrachunku musieli zadowolić się dopiero piątą lokatą, co było sporym niedosytem.

Rozbudzone apetyty zawodników i kibiców sprawiły, że celem na kolejny sezon (2024/25) był awans do IV ligi małopolskiej. Brzeska młodzież zdążyła już nieco okrzepnąć w seniorskiej piłce. „Piwosze” imponowali zmysłem do gry kombinacyjnej, bardzo dobrą skutecznością,co przekładało się na osiągane wyniki. W rundzie jesiennej bardzo długo brzeszczanie pozostawali bez straty punktu, jednak w 12. kolejce przytrafił im się zaskakujący remis z Tarnovią Tarnów 2:2, a tydzień później przegrali z rezerwami Unii Tarnów 2:3. Mimo wyraźnego spadku formy podopieczni trenera Klimczyka na półmetku rozgrywek liderowali w tabeli z przewagą 3 punktów nad Grodem Podegrodzie. Warto dodać, że Okocimski po raz kolejny zgarnął Puchar Polski na szczeblu podokręgu, co dału mu przepustkę do rozgrywek wojewódzkich. Priorytetem dla klubu z Brzeska były jednak zmagania ligowe. Konsekwentna gra przez całą wiosnę, przy zmiennej dyspozycji głównych rywali: Grodu Podegrodzie, Metalu Tarnów i Dunajca Nowy Sącz sprawiły, że na 3 kolejki przed końcem drużyna Okocimskiego mogła cieszyć się z upragnionego awansu.

